Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z Kraju. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z Kraju. Pokaż wszystkie posty

1 lis 2015

Koncertowe plany IRYDIONa na listopad

Salve!

Jak zwykle listopad dla IRYDIONA zapowiada się dość pracowicie, więc
zapraszamy Cię na nasze koncerty: 

7 LISTOPADA (sobota) KRAKÓW: IRYDION + TADEK (Firma) - Błonia
Zabierzowskie k. Krakowa - zagramy na Pikniku Patriotyczno Militarnym. 
Zapowiada się dobra, rodzinna impreza z grupami rekonstrukcyjnymi i
atrakcjami dla dzieci - zabierz więc Rodzinę na jesienny piknik!
Gramy tam już o 15.45. 
WSTĘP: wolny
INFO: https://www.facebook.com/events/439037236296859/

8 LISTOPADA (niedziela) LUBIN: IRYDION, THE TROLLS, FABRYKA GRUZU -
Pierwszy Charytatywny Piknik Strzelecki im. Żołnierzy Armii Krajowej
MIEJSCE: Strzelnica LOK w Parku Leśnym - LUBIN
Impreza na której będzie można postrzelać z ostrej broni i zobaczyć
pokazy taktyczne Terytorialnego Zespołu Bojowego - a wszystko to w jednym,
zaszczytnym celu: pomoc weteranom Światowego Związku Żołnierzy Armii
Krajowej - Okręg Dolnośląski. Pamiętaj o tych, co walczyli za Naszą
Wolność! 
Koncert zaczyna się o 17.00. 
WSTĘP: dobrowolny datek na rzecz Żołnierzy AK - wszystkie zebrane
fundusze zostaną przekazane na ten cel.
INFO: https://www.facebook.com/events/917590578315687/


11 LISTOPADA (środa) WARSZAWA - MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI: IRYDION + BASTI
Jak się uda dobrze rozegrać to logistycznie to zagramy i przed Marszem
(akustycznie) i po (na pełnym rockandrollu). 
W tej kwestii nie ma wymówek - musisz być tam z nami! 


12 LISTOPADA (czwartek) WROCŁAW: IRYDION + HUNGARICA + POZYTYWKA czyli
polsko - węgierski Tercet Egzotyczny
MIEJSCE: pub Tawerna (ul. Wróblewskiego)
Z Węgrami gramy już nie pierwszy raz - to świetna kapela koncertowa i
bardzo otwarte chłopaki. 
A ponieważ będzie to dzień po Marszu Niepodległości - więc zapraszamy
Cię do Tawerny na zwieńczenie listopadowych, patriotycznych wojaży do na
browara. 
WSTĘP: 25 zł
INFO: https://www.facebook.com/events/1634179260169581/

JEŚLI MOŻESZ - UDOSTĘPNIJ TE INFORMACJE ZNAJOMYM - DZIĘKI!

Pozdrawiamy!
 
i44!

************
Odwiedź nas: 
irydion.pl
facebook.com/Irydion
facebook.com/irydion.jestok
http://www.youtube.com/user/irydion44 
 


 

17 wrz 2013

Sejm przygotowuje zamach na rodzinę i daje przywileje lobby homoseksualnemu

Organizacje pro-life oraz środowiska wspierające rodziny biją na alarm i rozpoczynają akcję „Stop dyktaturze mniejszości”. Okazuje się, że przygotowywana przez sejm nowelizacja ustawy antydyskryminacyjnej nawet w ocenie prawników w konsekwencji może uderzyć w konstytucyjną ochronę rodziny, ograniczyć wolność gospodarczą oraz wolność słowa. Ponadto nowelizacja daje uprzywilejowaną sytuację środowiskom homoseksualnym forsując je pod pretekstem walki z dyskryminacją.

Co ciekawe, jak wynika z informacji przesłanych do naszej redakcji przez Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, obowiązująca obecnie ustawa antydyskryminacyjna z 3.12.2010 r. całkowicie wypełnia, obowiązek implementacji dyrektyw UE w tym zakresie. Nie zważając na to, posłowie SLD i Ruchu Palikota złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy, który budzi spore kontrowersje sporej części opinii publicznej i realizuje szereg radykalnych postulatów środowiska promującego LGBT i gender.

- Zdaniem prawników z Centrum Prawnego Ordo Iuris, Polski projekt radykalizuje prawo antydyskryminacyjne. Nowelizacja uczyni zaburzenia tożsamości płciowej takie jak transwestytyzm i transseksualizm, cechami chronionymi wprowadzając przesłankę dyskryminacji ze względu na tożsamość oraz ekspresję płciową – czytamy w oświadczeniu przesłanym przez  Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny

Okazuje się, że forsowany projekt zakłada także obowiązek współpracy organów państwa i samorządu z organizacjami homoseksualnymi (LGBT) w zakresie realizowania tzw. programów antydyskryminacyjnych. Przedstawiciele Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny obawiają się, że może to oznaczać w praktyce zwalczanie postaw prorodzinnych i promowanie niemoralnych zachowań za pieniądze podatników i przy wykorzystaniu instytucji państwowych.

W ramach akcji „Stop dyktaturze mniejszości” zbierane są podpisy pod protestem do Marszałek Zaprotestować można na stronie www.stopdyktaturze.pl.

- Nowa ustawa, to również zamach na wolne media. Ciężar dowodu przerzucony jest w postępowaniach o dyskryminację na pozwanego. To dziennikarz lub redakcja będą zmuszeni do udowodnienia, że nie molestowali osoby luborganizacji, które im to zarzucają – tłumaczy dr hab. Aleksander Stępkowski z Centrum Prawnego Ordo Iuris.

Przedstawiciele Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny apelują aby wraz z dyskusją nad nowelizacją  ustawy antydyskryminacyjnej zadać sobie kilka zasadniczych pytań:
 
1. Czy chcemy dopuścić, aby media jeszcze bardziej promowały zachowania homoseksualne, bojąc się oskarżeń o dyskryminację i odpowiedzialności finansowej?

2. Po drugie, czy chcemy dopuścić do sytuacji, w której każda nasza opinia krytyczna na temat środowisk homoseksualnych może stać się podstawą oskarżenia o dyskryminację?

3. Czy chcemy dopuścić do sytuacji, w której Nasze dziecko będzie zmuszone do wzięcia udziału w zajęciach prowadzonych przez tzw. seksedukatorów promujących „różne wizje seksualności”, a jakikolwiek sprzeciw zostanie uznany za akt dyskryminacji, za który będzie można zostać ukaranym?

17 września 1939 PAMIĘTAMY




4 lut 2013

Rząd chce dać zgodę funkcjonariuszom obcych państw na używanie broni i stosowanie środków przymusu bepośredniego

Do Sejmu trafił niebezpiecznie wyglądający projekt ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Projekt został przedłożony przez szefa MSW. Oficjalnie chodzi o "wykonanie prawa Unii Europejskiej", a ustawa ma określić "zasady udziału zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, prowadzonych przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego lub Państwowej Straży Pożarnej".
Oficjalnie jak czytamy prawo ma pomagać w zapewnieniu w Polsce "porządku i bezpieczeństwa publicznego, zapobieganiu przestępczości lub współdziałania podczas zgromadzeń, imprez masowych, katastrof czy klęsk żywiołowych". Obecnie - jak czytamy na stronach KPRM - "udział we wspólnych operacjach i działaniach ratowniczych na terytorium RP może odbywać się przede wszystkim na podstawie umów międzynarodowych".
Sprawa jednak nie jest taka oczywista. Wiele zapisów w ustawie budzi bowiem wątpliwości i niepokój.
Ustawa wprowadza rozwiązania, które w sposób zaskakująco szeroki określają katalog możliwości funkcjonariuszy służb zagranicznych, operujących w Polsce.
Artykuł 8 głosi:
1. Zagraniczni funkcjonariusze biorący udział we wspólnych operacjach mają prawo do:
1) noszenia munduru służbowego;
2) okazywania legitymacji służbowej;
3) wwozu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i posiadania broni palnej, amunicji oraz materiałów pirotechnicznych i środków przymusu bezpośredniego;
4) użycia broni palnej w sposób i w trybie określonych w ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji:

a) w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność zagranicznego funkcjonariusza lub pracownika albo innej osoby,

b) w przypadkach określonych w art. 17 ust. 1 pkt 2–9 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji i w celu przeciwdziałania czynnościom zmierzającym do bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność zagranicznego funkcjonariusza lub pracownika albo innej osoby – na rozkaz dowódcy;

5) zastosowania środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 16 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, w sposób i w trybie określonych w tej ustawie;

6) użycia materiałów pirotechnicznych w sposób określony dla funkcjonariuszy Policji;

7) wykonywania czynności, o których mowa w art. 15 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji – w przypadku gdy koordynującym wspólną operację jest komendant wojewódzki Policji, w art. 11 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej – w przypadku gdy koordynującym wspólną operację jest komendant oddziału Straży Granicznej, w art. 13 ustawy z dnia 16 marca 2001 r. o Biurze Ochrony Rządu (Dz. U. z 2004 r. Nr 163, poz. 1712, z późn. zm. 5)) – w przypadku gdy koordynującym wspólną operację jest osoba wskazana przez Szefa Biura Ochrony Rządu lub w art. 23 ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (Dz. U. z 2010 r. Nr 29, poz. 154, z późn. zm. 6)) – w przypadku gdy koordynującym wspólną operację jest dyrektor delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w sposób i w trybie określonych w tych ustawach;

8) podejmowania w stosunku do uczestników ruchu drogowego działań, o których mowa w art. 129 ust. 2–4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137);

9) posiadania i użycia sprzętu, o którym mowa w art. 4 ust. 2 pkt 15, w tym środków łączności i środków obserwacji technicznej, a także – na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji – pojazdów służbowych lub statków powietrznych i jednostek pływających.

2. Zagraniczni funkcjonariusze biorący udział we wspólnych operacjach, korzystają z uprawnień, o których mowa w ust. 1 pkt 4–8, pod dowództwem i w obecności polskiego funkcjonariusza.

3. Uprawnienia, o których mowa w ust. 1 pkt 9, przysługują również zagranicznym pracownikom biorącym udział we wspólnych operacjach.

Z kolei Art. 9 mówi o uprawnieniach zagranicznych funkcjonariuszy biorących udział we wspólnych działaniach ratowniczych. Mają oni prawo do:
1) noszenia munduru służbowego;
2) okazywania legitymacji służbowej;
3) posiadania i użycia sprzętu, o którym mowa w art. 4 ust. 2 pkt 15, w tym służbowych środków łączności i środków obserwacji technicznej oraz pojazdów służbowych lub statków powietrznych i jednostek pływających;
4) korzystania z dróg, gruntów i zbiorników wodnych państwowych, komunalnych i prywatnych oraz z komunalnych i prywatnych ujęć wodnych i środków gaśniczych – w zakresie niezbędnym do prowadzenia wspólnych działań ratowniczych.

2. Uprawnienia, o których mowa w ust. 1 pkt 3 i 4, przysługują również zagranicznym pracownikom biorącym udział we wspólnych operacjach.

3. Do kierującego wspólnym działaniem ratowniczym stosuje się przepis art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej.
W ramach przygotowania funkcjonariuszy państw obcych działających w Polsce "właściwa jednostka organizacyjna Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi szkolenie w zakresie zasad udziału we wspólnej operacji, w szczególności zasad i warunków użycia broni palnej i stosowania środków przymusu bezpośredniego". Odstąpienie od szkolenia jest możliwe "w uzasadnionych przypadkach".
Jak czytamy w projekcie ustawy "wspólne operacje lub wspólne działania ratownicze koordynuje właściwy miejscowo komendant wojewódzki Policji, komendant oddziału Straży Granicznej, komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej, dyrektor delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego lub osoba wskazana przez Szefa Biura Ochrony Rządu – w zależności od rodzaju służby, której funkcjonariusze lub pracownicy biorą udział we wspólnej operacji lub wspólnym działaniu ratowniczym". Jeśli w operacji biorą udział członkowie więcej niż jednej formacji "minister właściwy do spraw wewnętrznych wyznacza osobę koordynującą wspólną operację".

W ustawie czytamy również, że "zagraniczni funkcjonariusze lub pracownicy, biorący udział we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych, korzystają z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych".

Zgodnie z prawem wniosek o udział zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych, zwanym dalej „wnioskiem”, może wystąpić Komendant Główny Policji, Komendant Główny Straży Granicznej, Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej albo Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, minister właściwy do spraw wewnętrznych – z urzędu lub na wniosek Komendanta Głównego Policji, Komendanta Głównego Straży Granicznej, Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, Szefa Biura Ochrony Rządu albo Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Rada Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw wewnętrznych".

W uzasadnieniu do ustawy czytamy, że "zakres przyznanych uprawnień zależy od tego, kto koordynuje wspólną operacją. Taka regulacja ma charakter pragmatyczny, jako że z punktu widzenia skuteczności wspólnie prowadzonych działań funkcjonariusze lub pracownicy zarówno obcy, jak i polscy, powinni posiadać takie same uprawnienia. Również użycie materiałów pirotechnicznych przez zagranicznych funkcjonariuszy będzie odbywać się pod dowództwem i w obecności polskiego funkcjonariusza".

Autorzy ustawy zaznaczają również, że zagraniczni funkcjonariusze lub pracownicy "będą mieli dostęp do informacji uzyskanych przez polskich funkcjonariuszy lub pracowników z baz danych i włączonych do akt sprawy wspólnie prowadzonej".

Opisywana ustawa ma usprawnić wspólne działanie służb polskich i zagranicznych. Jednak buduje katalog uprawnień i zasad, które budzą poważne podejrzenia i uzasadnione wątpliwości, czy Polska nie pozbywa się kolejny raz swojej suwerenności, narażając jednocześnie polskich obywateli na ryzyko związane z działalnością państw trzecich w kraju.

Obawy są szczególnie zasadna, gdy przeczyta się sformułowania, jakimi operuje ustawa. Wspólne operacje są w niej opisane w następujący sposób:
wspólne działania prowadzone na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z udziałem zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników:
a) w formie wspólnych patroli lub innego rodzaju wspólnych działań w celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości – prowadzone przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Tak elastyczne określenia otwierają szeroko pole możliwości władzom Polski i krajów trzecich. Obawy i pytania o to, czy rząd polski nie naraża swoich obywateli, jest więc wielce zasadne. Próba wprowadzenia opisywanej ustawy jest bowiem kolejnym przejawem działań rządu zmierzających do osłabienia polskiego bezpieczeństwa. Jak informowały ostatnio media rząd przekazał prywatnym agencjom ochronę ważnych instytucji państwowych w Polsce. Obecnie bezpieczeństwo publiczne chce częściowo móc oddać służbom państw trzecich. Skutki tego działania mogą być niezmiernie bolesne.
W dominującej propagandzie w Polsce słychać często, że współczesna Europa nie ma granic, że wszyscy jesteśmy we wspólnej wielkiej Europie. Być może władze zbyt poważnie podchodzą do tych tez.

Stanisław Żaryn

za: http://wpolityce.pl/

2 lut 2013

16.02.2013 Warszawa KOSOWO JEST SERBSKIE!

Warszawa: Demonstracja poparcia dla serbskiego Kosowa 2013

info: LINK

 

 

18 gru 2012

Istota III RP

Salon przekracza granice śmieszności, wywołując ducha zamordowanego dziewięćdziesiąt lat temu prezydenta po to, by dowodzić, że „zagrożenie wraca”.

Narutowicz zapewne przewraca się w grobie, widząc tę błazenadę. Jak oderwana od rzeczywistości jest ta akcja propagandowa, widać było przed Zachętą, pod którą mimo nawoływań „Gazety Wyborczej” i lewicy nikt nie przyszedł. Garstka osamotnionych działaczy oraz pracowników Agory pokazała przy okazji siłę swojego środowiska – dobrzy są w niszczeniu wspólnoty, w tworzeniu – nieudolni. Ale tak jest, gdy wybiera się teatr zamiast rzeczywistości. 16 grudnia 2012 r. Polska nie ma kłopotu z osądzeniem zbrodni sprzed 90 lat. Zresztą zaraz po zbrodni też nie miała – zabójca prezydenta został szybko skazany na śmierć. Dziś mamy zaś rocznicę innego zabójstwa – śmierci 9 górników z kopalni „Wujek”. Sprawcy są znani – także ci, którzy decyzję o strzelaniu do bezbronnych wydali. Pozostają jednak bezkarni i nieosądzeni. Byłoby dobrze, gdyby choć jeden z tych, którzy tak chętnie rozprawiają o śmierci Narutowicza, zapalił lampkę ku pamięci tych ofiar. Tyle że zaprzeczyłby w ten sposób istocie III RP, w której zbrodniarzy nazywa się „ludźmi honoru”.
za:http://niezalezna.pl/

11 gru 2012

26 lis 2012

MANIFESTACJA Idzie Antykomuna 2012 Łódź



Idzie Antykomuna 2012 Łódź! ZAPRASZAMY!
 
Data: 15 grudnia 2012r.
Miejsce: Pasaż Schillera
Godzina: 17:00
Czas trwania: max do 2 godzin


MANIFESTACJA (Idzie Antykomuna)

15 grudnia 2012 roku o godzinie 17:00 zbieramy się przy Pasażu Schillera w Łodzi, aby pod hasłem "Idzie Antykomuna" ponownie przypomnieć o ofiarach i katach stanu wojennego w Polsce z 13 grudnia 1981 roku, którzy do dzisiejszych czasów nie zostali rozliczeni ze swoich zbrodni dokonanych na Polakach.

Nasza inicjatywa to także znakomita okazja do przypomnienia o konieczności obalenia "republiki okrągłego stołu", oraz wyrażenia sprzeciwu przeciwko odbieraniu Polakom wolności i narzucaniu praw przez Unię Europejską. Przypominamy, że 13 grudnia 2007 roku obecnie panująca klasa polityczna podpisała tzw. Traktat Lizboński, ostatecznie rezygnując z polskiej suwerenności na rzecz unijnego "superpaństwa".


Mówisz nam "a co mnie obchodzi to, że jacyś tam komuniści nie zostali rozliczeni ze swoich zbrodni sprzed 30 lat i jak to może teraz zmienić moje życie?"
Odpowiedź jest prosta: Polska potrzebna jest właśnie Tobie! Polska sprawiedliwa, normalna, wolna, rządzona przez odpowiedzialnych i honorowych przywódców. Walczymy o Ojczyznę naszych marzeń, wolną od komunistycznej spuścizny. Chcemy żyć w narodowym państwie, które będzie wymagało od swojego obywatela aktywizmu i poświęcenia, ale od którego będzie można wymagać godnego życia, pracy i spokojnej starości! Zadaj sobie pytanie: "Czy w taki kraju teraz żyjesz?".

Jeśli to co mówimy do Ciebie przemawia oraz te wartości nie są Ci obce, to przyjdź 15 grudnia o godz. 17:00 na Pasaż Schillera i przejdź z nami w manifestacji pod hasłem Idzie Antykomuna!

KONCERT (Gra Antykomuna)

Po manifestacji specjalnie dla was przygotowaliśmy koncert muzyki patriotycznej i antykomunistycznej!

Gwiazdy wieczoru: PiH oraz Irydion!

Cena biletów (część zysków przekazana zostanie na jeden z łódzkich Domów Dziecka) :

- 20 zł przedsprzedaż
- 30 zł w dniu imprezy
- bonus: możliwość zakupu koszulki Idzie Antykomuna razem z biletem w promocyjnej cenie 20 zł
http://narodowalodz.blogspot.com/2012/11/koszulki-idzie-antykomuna-odz.html

Kontakt w sprawie biletów: nowackamagda@o2.pl

Miejsce koncertu zostanie ogłoszone po manifestacji!


ORGANIZATORZY:
Narodowa Łódź
http://narodowalodz.blogspot.com/
Młodzież Wszechpolska Okręg Łódzki
http://mwlodz.blogspot.com/
Obóz Narodowo-Radykalny Brygada Łódź
http://www.onr.home.pl/Lodzka/

POD PATRONATEM:
Stow. Marsz Niepodległości
http://niepodlegli.net/
Narodowcy.net
http://narodowcy.net/
Polityka Narodowa
http://www.polityka-narodowa.pl/
Magna Polonia
http://www.magnapolonia.net/

Do zobaczenia!


16 paź 2012

13 maj 2012

elyta


28 mar 2012

Janusz Waluś

16 mar 2012

Polska - unijne centrum inwigilacji ludzi


Pobiliśmy kolejny rekord: w 2011 r. tylko sama policja występowała o billingi Polaków 2 mln razy - stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna".
Jak podkreśla dziennik, już dane za 2010 r. pokazywały, że jesteśmy najbardziej inwigilowanym narodem Europy. Wtedy podmiot uprawnione do występowania o dane telekomunikacyjne do operatorów komórkowych - policja, prokuratura i służby - sięgały po nie 1,3 mln razy.

Statystyki za 2011 r. są jeszcze bardziej szokujące - stwierdza "DGP".

ABW w 2010 r. skierowała 141 tys. zapytań, w 2011 r. - 126 250. Odwrotnie było w CBA - liczba wystąpień wzrosła z 39 tys. do 70 808. "Ale aż 60 054 razy chodziło jedynie o identyfikację abonenta" - broni się rzecznik CBA Jacek Dobrzyński.

Jeszcze częściej robiła to policja - według wstępnych wyliczeń 2 mln razy. "By zyskać dane dotyczące jednego numeru, policjant musi zapytać co najmniej 5 operatorów komórek i kilku telefonii stacjonarnej. Jeśli numer jest dzierżawiony mniejszemu usługodawcy, to okazuje się, że już 10 zapytań skierowaliśmy. Proszę teraz wyobrazić sobie rozpracowywanie grupy przestępczej, która używa 200 numerów" - wyjaśnia rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak.

3 lut 2012

szymborska z domu rottermund

Kolejny "autorytet moralny" poszedł w chuj, media i postępowcy szaleją z rozpaczy.... baba z wozu koniom lżej.


"LENIN" (na cześć W.I. Lenina)


Że w bój poprowadził krzywdzonych,
że trwałość zwycięstwu nadał,
dla nadchodzących epok
stawiając mocny fundament -
grób, w którym leżał ten
nowego człowieczeństwa Adam,
wieńczony będzie kwiatami
z nieznanych dziś jeszcze planet.


"TEN DZIEŃ" (na cześć J. Stalina)


Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi.
Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie?
Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie.
Nie podejdę, nie otworzę drzwi.

Czy to ranek na oknami, mroźna skra
tak oślepia, że dokoła patrzę łzami?
Czy to zegar tak zadudnił sekundami.
Czy to moje własne serce werbel gra?

Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów,
brak pewności jest nadzieją, towarzysze.
Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć -
muszę czytać z pochylonych głów.

Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
- Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!

Oto Partia - ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.

Niewzruszony drukarski znak
drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
A to słusznie. A to nawet lepiej tak.


jak przystało na wieloletniego członka KOMUNISTYCZNEGO PZPR-u. Szymborska napisała m.in. utwór ZACHĘCAJĄCY młodych, by wstępowali do PZPR:


"Pytania brzmią ostro,
ale tak właśnie trzeba
bo wybrałeś życie komunisty
i przyszłość czeka
twoich zwycięstw".


Noblistka Szymborska zapewnia też, że:


"Partia. Należeć do niej.
Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.
Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze co się może zdarzyć".


Wisława Szymborska gorliwie wielbiła rewolucję bolszewicką, w ramach której wymordowano miliony niewinnych ludzi. Tak opowiadała o wydarzeniach w Pałacu Zimowym:


"Gdy się wdarli na te schody marmurowe,
kołowały światła złoceń jak w lichtarzach,
dygotały ściany płowe, stropy płowe
i warczało echo kroków w korytarzach.
Stary świecie oto przyszła noc zapłaty.
Gdzie się kryjesz przed wyklętym, który powstał
(...)
Więc zapadaj się jak w topiel w głąb zwierciadła
jazdo moru, jazdo głodu, pańska jazdo
z każdą chwilą podobniejsza do widziadła
Kawalerio kapitału, na dno, na dno".


1 gru 2011

Znamy personalia policjanta bandyty



Jest nim Andrzej Czajka. Co ciekawe, wyrokiem sądu ma on dostać 300 zł bezpośrednio od uczestnika Marszu Niedpodległości, którego bestialsko skopał. Sędzią w tej sprawie była Iwona Konopka.

za: http://bandyckapolicja.com/2011/11/30/znamy-personalia-policjanta-bandyty/

4 paź 2011

11.11.11

21 wrz 2011

muzeum historii żydów polskich...

Zamiast planowanych 2 milionów złotych, Muzeum Historii Żydów Polskich otrzyma 10 mln zł. Jak zapowiedział Bogdan Zdrojewski, zawiadujący tworem o nazwie “Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego”: – W przyszłym roku przeznaczymy na bieżącą działalność [tej] instytucji po 5 mln zł z budżetu ministerstwa ["Kultury"] i miasta Warszawy. Dotychczas Muzeum otrzymywało po milionie złotych.

Muzeum ma zostać otwarte w 2013 roku, a pracować ma w nim aż 100 osób. Już dzisiaj muzeum w budowie zatrudnia 1/4 tej docelowej liczby.

Niestety, trudności z budową nawet tak “priorytetowej” placówki mogły spowodować opóźnienie jej otwarcia, co zaalarmowało społeczność żydowską. Doprowadzono zatem do tego, że w napiętym harmonogramie prezydenta USA odwiedzającego Polskę, znalazł się czas na wizytę placu budowy Muzeum. Obama wyraził życzenie przyjazdu na otwarcie tej instytucji, co ma mieć miejsce w 70. rocznicę powstania w getcie warszawskim. Jak stwierdza autor informacji w Życiu Warszawy, dodatkowe pieniądze znalazły się, bowiem “pomogła wizyta prezydenta USA”.

Całkowity koszt budowy Muzeum ma wynieść około 200 mln zł, które to pieniądze pokryją po połowie “Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego” oraz władze Warszawy. Czytaj: budowę instytucji żydowskiej pokryją polscy podatnicy.

Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) - www.bibula.com - na podstawie Rzeczpospolita (20-09-2011) - 'Obama pomógł muzeum'



17 wrz 2011

Europejski Kongres Kobiet

17 września rusza z hukiem dwudniowy Europejski Kongres Kobiet. Jak czytamy na jego stronie internetowej - skupia on „kobiety z całej Polski, o różnych poglądach, wywodzące się z różnych środowisk. Nie jest związany z żadną instytucją ani z żadną partią polityczną”. Czy rzeczywiście?

Tegoroczna impreza rozpocznie się od debaty o „wyzwaniach dla współczesnej Europejki”. Dyskusję poprowadzi Henryka Bochniarz - od 1978 r. działaczka „współczesnej” i „europejskiej” PZPR. Co prawda odsetek kobiet w ówczesnym Biurze Politycznym partii komunistycznej wynosił 0 proc., a mimo to pani Henryka nie widziała wtedy konieczności zwoływania Kongresu Kobiet - ale to przecież detal.

Po Henryce Bochniarz wystąpi równie zasłużona Magdalena Środa, która - jak sama twierdzi - "nieraz ma ochotę podrzeć Biblię za pełne agresywnych i nawołujących do przemocy treści". Środa - wraz z Agnieszką Graff (badaczką związków między homofobią a antysemityzmem), Danutą Hubner (eurokomisarz z 17-letnim stażem w partii komunistycznej), Wandą Nowicką (niestrudzoną bojowniczką o prawo do uśmiercania „płodów”) - poruszą tematy "mechanizmów równościowych" i "budowania solidarności".

Następnego dnia ma być jeszcze ciekawiej. I tak: uczestnikiem panelu „Jak wygrywać kampanie polityczne” będzie - to nie żart! - Joanna Kluzik-Rostkowska. O tym, dlaczego jedni mają więcej praw niż inni, opowie z kolei niejaka Yga Kostrzewa, współorganizatorka warszawskich Parad Równości i „manif” - natomiast frapującą miliony Polek kwestię „Dokąd zmierza światowy feminizm?” omówi Anna Snitow, amerykańska zwolenniczka pornografii (tyle że alternatywnej i feministycznej).

Na porno nie będzie jednak czasu, bo zaraz potem rozpocznie się panel „Opowieści kobiet”, którego gwiazdami będą Kazimiera Szczuka i Henryka Krzywonos. Pierwsza jest legendą feminizmu, druga - od niedawna - legendą „Solidarności”. Jeszcze bardziej intrygująco zapowiada się dyskusja zatytułowana „Do wojska panny sznurem” - prowadzona przez towarzyszkę Danutę Waniek, która do Partii wstępowała w czasie, gdy reżim „sznurem” wyprowadzał z wojska Żydów.

Nie zabraknie dodatkowych atrakcji: będzie i pogawędka o feministycznej ekonomii (tow. Danuta Hubner), i debata reprezentantek ugrupowań politycznych (moderowana przez tow. Janinę Paradowską), i Park Kobiet z Moniką Richardson w roli głównej, a także koncert Maryli Rodowicz oraz lampka wina.

Dlaczego nie zarejestrowałam się na Kongresie, chociaż wstęp był bezpłatny?

Po pierwsze: szkoda czasu, a wino lepiej wypić z mężczyzną.

Po drugie: nie wypada. Współorganizatorami tego feministycznego sabatu są bowiem Ministerstwo Pracy oraz Ministerstwo Nauki, a na funkcjonowanie obu tych resortów, w tym na pensje obu pań minister, zrzucają się wszystkie pracujące Polki - mające na co dzień inne zmartwienia i problemy niż panie Środa czy Szczuka.

Dlatego każdy, komu zależy na interesach zwykłych kobiet, a nie kawiorowych feministek, powinien powiedzieć głośne „nie” współorganizacji tego rodzaju zlotów za pieniądze ciężko zarobione przez podatników. Inaczej kongresowe towarzyszki zaczną tak dbać o nasze dobro, że już wkrótce nic nam z niego nie zostanie.

http://magdalenazuraw.pl/