25 sie 2010

Niemcy w stanie najwyższej gotowości


Niemieckie organa śledcze postawione w stan najwyższej gotowości!!!
Do Bawarii ściągnięto najlepszych detektywów, policmajstrów, jasnowidzów i co tam jeszcze natura dała... w celu? Ano jakiś podły nazista wyciął (wydeptał?) 20 metrową swastykę w polu kukurydzy, na dodatek widać ją tylko z powietrza, co dało do myślenia niemieckim władzom, które obawiają się, że nie jest to jedynie chuligański wybryk. Niemiecka media zaznaczają, że precyzja, z jaką wycięto swastykę, wskazuje na autorstwo "prawicowych ekstremistów", dokładnie tak, to był na pewno zorganizowany, doskonale wyszkolony [pytanie za czyje pieniądze?] oddział "prawicowych ekstremistów" być może nawet dwa oddziały, nigdy nic nie wiadomo, w końcu swastyka ma 20x20 metrów, to nie przelewki...

15 sie 2010

Zakłócone uroczystości w Ossowie



Grupa kilkunastu osób nie dopuściła do uroczystości odsłonięcia mogiły żołnierzy radzieckich walczących pod Warszawą w Ossowie w 1920 roku. Na mogile ktoś namalował czerwone gwiazdy. Protestujący przyszli z transparentami z napisem „Pomnik hańba”.

W miejscu, gdzie odkryto szczątki czerwonoarmistów, stoi prawosławny krzyż i dwadzieścia dwa bagnety symbolizujące poległych.

Sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert postanowił odwołać uroczystość, ponieważ podejrzewał, że może nie zostać zachowana jej odpowiednia powaga. Zaznaczył, że chodziło o upamiętnienie 22 szeregowych żołnierzy, co wydawało się sprawą czystą moralnie i z prawnego punktu widzenia. – Okazało się, że można zbezcześcić to miejsce czerwonymi gwiazdami, że nie można doprowadzić do godnego odsłonięcia mogiły wspólnie z przedstawicielami ambasady rosyjskiej – mówił Kunert.

Przedstawiciel protestujących Kazimierz Zych ocenia, że odsłanianie pomnika w takim dniu to hańba dla Polaków. Uważa, że w 90. rocznicę zwycięstwa nad bolszewizmem jest to rzeczą upokarzającą, ponieważ sławi się najeźdźcę. Jego zdaniem, ktoś „chce dać Polakom policzek".

Protestujący zwracają też uwagę, że na pamiątkowej tablicy znalazły się dwa błędy ortograficzne w opisie w języku rosyjskim.

Andrzej Kunert zapowiedział, że tablica zostanie wymieniona, a oficjalne odsłonięcie mogiły odbędzie się w innym terminie.

za: http://www.tvp.info

ciekawe, że o polskie cmentarze i pomniki poza granicami Polski musimy dbać sami i to państwo polskie płaci koszta ich budowy czy renowacji, tak jak w przypadku Cmentarza Orląt Lwowskich...

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

szerzej o sprawie: http://prawica.net/opinie/22990

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

14 sie 2010

Bolszewicki pomnik stanął w Ossowie



W związku z 90. rocznicą bitwy warszawskiej w Ossowie, jednym z miejsc starć zostanie odsłonięty pomnik poświęcony… żołnierzom bolszewickim.
Inicjatywa ustawienia monumentu w tym miejscu pojawiła się dwa lata temu i została poparta przez Bronisława Komorowskiego, który takimi słowami skomentował ten pomysł: “Szacunek dla żołnierzy leży w polskiej tradycji. Warto pokazać Rosjanom, że tak samo odnosimy się do ich poległych. Upamiętnienie mogiły na Polakówej Górce byłoby dobrym gestem w stosunkach polsko-rosyjskich.”
Pomnik został zaprojektowany przez Marka Moderau, a za jego wykonanie płaci Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Ma on przedstawiać krzyż prawosławny i 21 bagnetów. Odsłonięcie zaplanowano na 14 sierpnia.
http://www.nacjonalista.pl





14 sierpnia 1920 r.
Siedmiokroć odpieraliśmy
hordy bolszewickie
padliśmy u wrót stolicy
a wróg odstąpił ...

Cześć Ich pamięci!

6 sie 2010

Zdewastowany krzyż Virtuti Militari na Westerplatte





Nieznani sprawcy zerwali prawie wszystkie litery i wieniec laurowy z krzyża Virtuti Militari, który upamiętniał bohaterskich żołnierzy z Westerplatte. Stało się to wczoraj, czyli 05.08.10.
Płyta z wizerunkiem orderu znajduje się na miejscu byłej Wartowni nr 5 na Westerplatte, przy cmentarzu, około 500 metrów od pomnika. Tablicę z nazwiskami poległych żołnierzy ustawiono w tym miejscu w 1946 roku.

Już wczoraj policjanci przeszukali okolicę. Sprawdzane są także miejsca skupu złomu.

Jestem ciekaw czy policja i inne służby tak dociekliwie, bezwzględnie i z podobnym zaangażowaniem sił będą szukać sprawców tego zdarzenia jak przy podobnej sprawie kradzieży napisu "Arbeit Macht Frei" z bramy obozu w Auschwitz?????

31 lip 2010

Gloria Victis!

28.08.2010

trochę daleko, ale skład wypas :)

30 lip 2010

19 lip 2010

Dark Fury - Saligia


Dark Fury - Saligia
cd jak tytuł wskazuje poświęcony 7 grzechom głównym chrześcijaństwa. szydercza wymowa tekstów obnaża hipokryzję jednej z mono-religii i kpi z jej wyznawców i kapłanów, którzy mimo nakazów, zakazów mają je gdzieś i używają życia jak każdy "grzesznik" ale potem w ramach pokuty leżą krzyżem w kościele czy innym świętym miejscu...
muzę każdy zainteresowany chyba zna? choć słychać znaczny progres w stosunku do poprzednich wydawnictw. bardzo dobre i selektywne brzmienie uzupełnia mnogość wykorzystanych patentów, naprawdę szczerze polecam!

http://www.trueunderground.cba.pl/releases.htm

20 cze 2010

Noc Kupały

Noc Kupały, zwana też nocą kupalną, kupalnocką, kupałą, sobótką lub sobótkami – słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, obchodzone w najkrótszą noc w roku, czyli najczęściej (nie uwzględniając roku przestępnego) z 21 na 22 czerwca (późniejsza wigilia św. Jana - potocznie zwana też nocą świętojańską i posiadająca wówczas wiele zapożyczeń ze święta wcześniejszego - obchodzona jest z 23 na 24 czerwca).

Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości, obchodzone na obszarach zamieszkiwanych przez ludy słowiańskie, bałtyckie, germańskie i celtyckie, a także przez część narodów wywodzących się z ludów ugrofinskich, np. Finów (w Finlandii noc świętojańska jest jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu) i Estończyków. Noc świętojańska, Līgo, na Łotwie jest świętem państwowym, a po odzyskaniu niepodległości 23 i 24 czerwca stały się dniami wolnymi od pracy. Również w Republice Litewskiej dzień 24 czerwca, od 2005 roku, jest dniem wolnym od pracy.

Obecnie, jako rodzime święto zakochanych, noc Kupały stanowi propozycję alternatywną dla zachodnich walentynek.

Noc Kupały to wielkie misterium ognia i wody - i w głównej mierze poświęcono ją tym żywiołom.
Słońce uznawane było za niebiański ogień, symbolem jego mocy był ogień płonący na ziemi. Podobnie jak w obrzędach Bealtaine ("beltane" - jasny ogień; gaelickie "bil tene" ognie szczęścia) i innych, ogień był najważniejszym elementem obrzędów Kupalnej Nocy i rytuał skrzesania ognia je rozpoczynał.
Poprzedzało go wygaszenie wszystkich palenisk i przygotowanie stosów.
Nowy ogień krzesany był z drzewa. Używano do tego celu kołka (koniecznie brzozowego, gdyż brzoza była świętym drzewem boga-słońca) i jesionowego koła ze szprychami (symbol słońca i jego promieni). Koło oplecione słomą nasączoną smołą, zatknięte piastą na wbity w ziemię kołek obracano tak szybko i długo, póki wskutek tarcia nie stawało w ogniu.
Płonące zdejmowano z kołka i tocząc do kolejnych stosów, rozpalano ogniska.

Ognie płonęły na leśnych polanach, wzgórzach i na rozstajach dróg, a palone nad brzegami wód nadawały im według wierzeń właściwości lecznicze i magiczne.
Do ogni wrzucano zioła, posiadające tej nocy najsilniejszą moc leczniczą i czarodziejską.
Rozsnuwający się po polach dym chronić je miał przed gradem i wszelkimi klęskami.
Wokół płonących stosów skupiali się głównie ludzie młodzi, kawalerowie chcący popisać się zręcznością w skokach przez ogień i dziewczyny w wieńcach z ziół na głowach i białych sukniach przepasanych bylicą.
Tworząc taneczny krąg wrzucały w ogień pęczki ziół i wzywając Kupałę i Ładę (boginię płodności i wegetacji) pieśniami prosiły o odwzajemnioną miłość i udane małżeństwo.
Bylicą dla zachowania zdrowia i ochrony przed wszelkim złem przepasywali się wszyscy, strojono w nią także zwierzęta, kobietom dodatkowo zapewnić miała liczne potomstwo i lekki poród.
Zioła zebrane w noc kupalną wetknięte w strzechy chat, kruszone i rozsypywane na drogach i rozstajach zabezpieczały przed złymi mocami.
Wiązanki ziół i kwiatów zanurzano w wodzie, wito i wrzucano wieńce, by ich moc przeniknęła do wód.
Oba żywioły miały moc oczyszczającą, skakano więc przez ogień i zanurzano się w wodach, by oczyścić ciało i duszę.
Zwyczaj rozpowszechniony był w całej Europie. W Grecji dziewczęta i chłopcy wierzyli, że skacząc pozostawiają w ogniu swoje grzechy, w Czechach i w Polsce w ogniu pozostawały także choroby i złe moce, w Rosji skakały pary trzymające figurkę Kupały, pilnie bacząc, by jej nie upuścić, co kładłoby kres miłości. Skok udany wróżył rychły ślub i szczęśliwe pożycie.
Z wysokości płomieni i skoków odczytywano jak wielka spłynie pomyślność.
Między płonącymi stosami przepędzano bydło, a pochodniami zapalonymi od ognisk oczyszczano domy, zagrody i zagony, odstraszając złe moce, zarzewiem z kupalnych stosów wzniecano nowy ogień w paleniskach.

Nocy pełnej czaru i jedności, harmonii i równowagi towarzyszyły nadzieja i radość. Wyrażane prosto, pieśnią i tańcem, sprzyjały zbliżeniom i swobodnemu kojarzeniu się par.

Urokliwa ciepła noc, przepełniona zapachem jaśminów, akacji, kwiatów i ziół, drżąca od płomieni, połyskliwa szemrzącą wodą, wibrująca od magii, kipieć musiała pragnieniami.
Jeśli obraz dopełnić śpiewem i tańcem, skąpym przyodziewkiem przylegającym do wilgotnych od potu i wody ciał, biesiadowaniem w którym nie brakło syconych miodów i piwa, jakże nie rozumieć rozbudzenia instynktów dążących ku spełnieniu.
Była to noc zalotów, miłości, inicjacji i nieskrępowanej swobody.
Dla młodych ta noc niekiedy stanowiła jedyną możliwość wyboru partnera bez pośrednictwa swatów i podporządkowania woli rodziców.
Przygotowywały się do niej dziewczęta marzące o miłości, zbierając kwiaty i zioła by ustroić się nimi, wiły wieńce, symbol swego panieństwa, wtykając w nie kłębki pakuł, łuczywa, a z czasem świece, by na wodę puszczone wróżyły czy i kiedy miłość nadejdzie.

Przeznaczenie wianków było różne.
Plecione z bylicy i suszone, zakładano na rogi bydłu, by ustrzec je od złych uroków, inne stanowiły ozdoby głów dziewczęcych, jeszcze inne służyły wróżbom i pleciono ich parę, dla dziewczyny i jej wybranka.
W tych musiały się znaleźć bylica, piołun i ziele świętojańskie (dziurawiec).
Chętnie przeplatano je liśćmi paproci zwanej nasięźrzałem, zielem przyciągającym spojrzenia płci przeciwnej i strojono kwiatami. Tych powinno być dziewięć, a najchętniej wykorzystywano rumianki, bławatki i rutę.
Wianki wzmacniano grubszymi gałązkami, z czasem wraz ze światełkiem mocowano do deseczki by łatwiej unosiły się na wodzie.
Puszczane parami na płynącą wodę wianki (własny i wybranka), oświetlone płomykami i niesione nurtem wróżyły przyszłość.
Zbliżone lub połączone zapewniały trwałość uczuć, rozdzielone wieszczyły rozstanie.
Dziewczęcy wianek wyłowiony przez kawalera oznaczał szybkie zamążpójście.
Płynący równo z jasnym płomieniem wróżył pomyślność, oddalający się oznaczał czekanie na miłość, zaplątany w przybrzeżną roślinność, płonący lub zatopiony wróżył staropanieństwo, a nawet śmierć.
By dopomóc losowi kawalerowie płynęli za nimi na łódkach lub czekali na nie w dole strumienia, gotowi wyłowić ten dla siebie najważniejszy. Zidentyfikowanie właścicielki wskazywało, że to sam los ją przeznaczył i nie należy mu się sprzeciwiać.

W okolicy gdzie nie było rzeki lub strumienia, dziewczęta chcąc sobie powróżyć, stojąc tyłem rzucały je za siebie na strzechy budynków lub pobliskie drzewa. Jeśli rzucony wianek zaczepił się i nie zsunął, wróżyło to zamążpójście w ciągu roku.

Woda jednak w święcie Kupały odgrywała ogromną rolę, zanurzenie się w niej zapewniało urodę, młodość, powodzenie i zdrowie i jeśli nie było w okolicy rzek, strumieni czy jezior, starano się wykorzystać choćby rosę czy deszcz, a jeszcze lepiej burzę o ile się trafiły.
Utarło się nawet przekonanie, że kąpiel jest dozwolona, gdy wodę uświęci gromowładny Perun podczas burzy łącząc niebo z ziemią. W czasach późniejszych twierdzono że dopiero po 24 czerwca, gdy wody "ochrzczone" są już przez św.Jana, który prześwięcał z nich topielce, dziwożony i rusałki, można kapać się bezpiecznie, szczególnie, jeśli wody zostały "ogrzmiane" i "ochrzczone" świętojańskim deszczem.
Kąpiele były tak ważnym elementem Kupalnej Nocy, że niektórzy etnografowie dowodzili, iż święto przyjęło nazwę od obrzędu kąpieli.

Powszechnie wierzono, że osoby czynnie uczestniczące obrzędach i uroczystościach Kupalnej Nocy, przez cały rok będą żyły w dostatku i szczęściu.
O zapewnienie sobie szczęścia zabiegają wszyscy i zawsze, jakkolwiek by go nie pojmowali.
Według wierzeń, szczęście zapewnić mógł zdobyty kwiat paproci, która na chwilę rozkwita w tę magiczną noc.
Chętnie więc udawano się na poszukiwanie czarodziejskiego kwiatu, jeszcze chętniej parami i choć zazwyczaj z wyprawy panny wracały bez wianka, a kwiatu nikt nie widział, być może tkwił gdzieś ukryty w zanadrzu, skoro w oczach widniał blask...

Któż odgadnie, czy było to odbicie płomieni, czy blask szczęścia posiadacza kwiatu paproci?

http://pl.wikipedia.org
www.nocswietojanska.swieta.biz/








13 cze 2010

Ernst Jünger - Robotnik


Robotnik to najważniejsze dzieło teoretyczne Jüngera – prorocze i pionierskie. Jego echa odnaleźć można u Heideggera, Deleuze’a, Baudrillarda czy Virilio, teoretyków społeczeństwa masowego.

Lektura daje możliwość obcowania z niezwykłym stylem autora w wywodzie poddanym rygorowi i zasadzie konsekwencji, lecz przy tym wybitnie oryginalnym pojęciowo (charakterystyczne pojęcia, które wprowadza, to np. „strefa elementarna” czy „totalna mobilizacja”).

Książka przynosi całościową teorię nowoczesności. Penetruje fascynujące obszary ontologii społecznej, filozofii techniki, historii politycznej i antropologii nowoczesności.

Bezpośrednią inspiracją dzieła była I wojna światowa i jej następstwa. Jünger już w 1932 roku przepowiadał zmierzch społeczeństwa mieszczańskiego.

Tytułowy robotnik to aktywna siła i ucieleśnienie najważniejszego rysu nowej epoki, w której panować będzie „totalny prymat pracy”. Konserwatywny Jünger rozwinął tu paradoksalnie teorię Marksa. Wszystko staje się formą pracy: wojna,wypoczynek, poznanie. Autor ukazał też koniec epoki indywiduum i masy – dwóch fenomenów, które cechują jego zdaniem raczej klasyczne społeczeństwo XIX wieku niż świat współczesny.

http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/35403/robotnik.html